W tym roku pierwszy raz na rzepak się wybrałam. Bez lasek w rzepaku. Został niezadeptany i niepozrywany. Pachniało obłędnie! Ciemne chmury nad żółtymi polami tylko dopełniały szczęścia.
Dzisiaj trochę cyjanotypii. Papier A4 akwarelowy, przygotowany przez moją Lepszą Połowę. Naświetlane różnie. Od 2 minut (wiatrak) do 14 (mnich w Wąchocku). Dwa ciemniejsze tonowane dodatkowo herbatą.
POLIN – czyli Muzeum Historii Żydów Polskich to kawał świetnie podanej lekcji historii. Jednak dla fotografa to przede wszystkim uczta architektoniczna. Niesamowite fale, zawijasy oraz plamy światła powodują, że to miejsce po prostu chce się fotografować.
Jak byłam mała mama zawsze mówiła mi, żebym nie bawiła się jedzeniem. Chyba nie byłam zbyt słuchanym dzieckiem bo zabawy jedzeniem zostały mi do tej pory.
Tłusty Czwartek, Walentynki …a wiecie, że zbliża się dzień Grupy Wyszehradzkiej? Ja nie wiedziałam. Moja córka tak. Na tę okazję przygotowała rysunek. Niestety autorka nie chce powiedzieć co Polskę gryzie w łydkę.
Wiktoria została laureatką I miejsca w kategorii młodzieżowej (12-14) lat w konkursie fotograficznym “Detektywi na start! Szukamy zimy” zorganizowanym przez Miejsko-Gminny Dom Kultury w Końskich. 🙂 https://dkkonskie.pl/n,wyniki-konkursu-detektywi-na-start-szukamy-zimy
Rok 2020 za nami. Na szczęście. Oby następny nie był gorszy (chociaż o to trudno). Życzę wszystkim fotografującym zawsze najlepszego światła. Na górze stare zimne ognie a na dole ostatnie zdjęcie, zrobione przeze mnie, w ubiegłym już, roku.