(i kilka słów o ISO, które płakało) Pod ziemią światło wcale nie milknie. Ono szeleścii, mruga, zgrywa się i robi absolutnie wszystko, żeby sprawdzić, czy fotograf ma jeszcze nerwy na miejscu. A w Salinie Turda — największej i najbardziej futurystycznej kopalni soli w Rumunii — robi to szczególnie chętnie. Zeszliśmy tam całą rodziną: ja, mój …
Rumunia
Kasyno w Konstancy – otwarte specjalnie na nas!
Nie żartuję. Kasyno w Konstancy otworzyli dwa tygodnie przed naszym przyjazdem do Rumunii. Przypadek? Nie sądzę.Po tylu latach remontu, zabezpieczania, planów, obietnic i rusztowań – nagle, jakby tylko czekało, aż w końcu zaparkujemy obiektywy na promenadzie. Kolejki? Koszmarne. Jeśli ktoś planuje wizytę – zróbcie rezerwację online, zanim będziecie przeklinać własne życie w pełnym słońcu Morza …
Cârţa – ruiny, słońce i Cystersi
W drodze powrotnej z Transfogaraskiej (czyli słynnej DN7C – tak, tej krętej jak spaghetti drogi przez Karpaty, która wygląda jak żywcem wyjęta z reklamy supersamochodów), postanowiliśmy zrobić mały skręt w bok. A konkretnie: do wioski Cârţa. Na 15 minut przed zachodem słońca (czyli jakieś 17 minut przed przypadkowym zamknięciem obiektu), wbiliśmy się na teren ruin …
Transfogaraska – droga, która testuje wszystko: auto, nerwy i cierpliwość
W Transylwanii jest taka droga – DN7C, znana też jako Transfogaraska. Prowadzi przez Góry Fogaraskie, czyli najwyższe pasmo Karpat, i ma reputację jednej z najbardziej widowiskowych tras w Europie. A także jednej z tych, które przypominają ci, że życie jest kruche, a hamulce – bezcenne. Początek jest spokojny. Asfalt, krajobraz, kilka zakrętów – jeszcze można …
Sighișoara – miasteczko, które nie potrzebuje Drakuli, żeby robić wrażenie
Są miejsca, które nie potrzebują promocji. No, może poza faktem, że urodził się tam jeden z najsłynniejszych ludzi, których PR przetrwał całe wieki – Wład III Palownik, znany też jako Vlad Țepeș czy Vlad Drăculea. Ale szczerze? To raczej ciekawostka. Bo Sighișoara broni się sama – bez zębów i peleryny. To malutkie, średniowieczne miasteczko w …
Hunedoara – zamek, w którym schody kradną show
Zamek w Hunedoarze uchodzi za jedną z najpiękniejszych i największych średniowiecznych warowni w tej części Europy. I słusznie. Z zewnątrz wygląda jak gotowa scenografia do filmu o rycerzach, inkwizycji i zamkowych spiskach. Aż dziw, że nikt jeszcze nie nakręcił tu kolejnej części „Gry o tron”. Ale nie o to chodzi. Dla mnie największym zaskoczeniem było …






