Każdy fotograf ma swój ulubiony pretekst do zatrzymywania świata.Jedni „muszą” robić drzwi, inni „nie mogą się oprzeć” oknom.Ja mam schody.I cała moja rodzina doskonale wie, że gdy w zasięgu wzroku pojawia się klatka schodowa, wycieczka właśnie została oficjalnie zawieszona. „Tylko pięć minut” to w naszym domu jednostka czasu czysto umowna. Schody są niewdzięcznym motywem dla …
architektura
Kasyno w Konstancy – otwarte specjalnie na nas!
Nie żartuję. Kasyno w Konstancy otworzyli dwa tygodnie przed naszym przyjazdem do Rumunii. Przypadek? Nie sądzę.Po tylu latach remontu, zabezpieczania, planów, obietnic i rusztowań – nagle, jakby tylko czekało, aż w końcu zaparkujemy obiektywy na promenadzie. Kolejki? Koszmarne. Jeśli ktoś planuje wizytę – zróbcie rezerwację online, zanim będziecie przeklinać własne życie w pełnym słońcu Morza …
Split zimą – słońce, spokój i fotograficzny raj
Dwa lata temu, w ferie zimowe, postanowiliśmy zrobić coś absolutnie rozsądnego. Zamiast pojechać do Zakopanego jak wszyscy „normalni” ludzie, spakowaliśmy się do auta, zabraliśmy naszą córkę, aparat i… ruszyliśmy do Splitu. Tak, Chorwacja. W lutym. Wyruszyliśmy z pięknej zimowej scenerii: śnieg po pas, -2°C, skrobaczka do szyb jako najlepszy przyjaciel kierowcy. I nagle: ta-dam! Z drugiej …
Włoskie impresje – podróż przez piękno
Zapraszam do mojej galerii włoskiej– efektu kilku wypraw do kraju makaronu, aromatycznej kawy, która w Wenecji kosztuje tyle, co tygodniowy bilet na tramwaj i wina, które zdaje się płynąć wprost z toskańskich wzgórz. A propos Toskanii – te wzgórza, usiane charakterystycznymi cyprysami, które wyglądają, jakby wystawały prosto z pocztówek. No i oczywiście ta jedna słynna …
Rybie oko czyli architektura w krzywym zwierciadle
Witaj w pokręconym świecie rybiego oka, gdzie budynki wyginają się jak w halucynacjach urbanisty na wakacjach u Dalego. Marzy ci się wieżowiec, który wygląda, jakby chciał zatańczyć twista? A może ciasna klatka schodowa, która wije się jak portal do innego wymiaru? Rybie oko to twój klucz do architektonicznego surrealizmu, gdzie linie proste to tylko żart, …
Stałyśmy obok siebie. Fotografowałyśmy. Ale najwyraźniej w dwóch różnych wszechświatach
Stoisz z kimś ramię w ramię, patrzysz w tym samym kierunku, oddychacie tym samym powietrzem i – jakby nie patrzeć – macie ten sam widok przed oczami. Robicie zdjęcia. I wszystko wskazuje na to, że zaraz powstaną dwa bardzo podobne ujęcia. No ale nie. Bo potem patrzysz na efekty i masz jedno pytanie: czy my …
Z życia przysłony. Kiedyś 1.4, dziś cała skala…
… Czyli jak przestałam bać się głębi ostrości. Kiedyś byłam kobietą jednej wartości: f/1.4. Delikatne światło, tło jak mleko, ostrość jak brzytwa… ale tylko tam, gdzie sama ją położę – najlepiej na rzęsie, ewentualnie na jednym listku. Cała reszta: miękka, rozmarzona, niepokojąco zamglona. Nie dlatego, że tak trzeba – tylko dlatego, że tak można. I …
Ateny i Pireus – fotografia w cieniu Akropolu
Dwa tygodnie w Atenach – wystarczająco długo, żeby zrobić milion zdjęć i przekonać się, że na jakiekolwiek pytanie w stylu „zgadnij, co tu widać?” jest tylko jedna poprawna odpowiedź: Akropol. Gdziekolwiek się obrócisz, tam jest. Stoisz na targu? Akropol. Spacerujesz nad morzem? Akropol. Jesteś w knajpie, pijesz kawę? Oczywiście – Akropol! Może to ichnia forma …
Rytmy i powtórzenia w fotografii: bo porządek musi być!
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego ludzki umysł tak bardzo lubi rytmy i powtórzenia? Bo to porządek i logika! A my, biedne dusze fotograficzne, uwielbiamy patrzeć na rzeczy uporządkowane i przewidywalne. No, przynajmniej dopóki nie zechcemy ich celowo zepsuć. Rytm w fotografii to nic innego jak powtarzające się elementy w kadrze – rzędy okien, szeregi lamp …









