Są miejsca, które ogląda się przez szybę samochodu. Są też takie, które trzeba wychodzić. Banská Štiavnica zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To jedno z najpiękniejszych historycznych miast Słowacji, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przez wieki należało do najważniejszych europejskich ośrodków wydobycia złota i srebra. Dziś zachwyca brukowanymi uliczkami, renesansowymi i barokowymi kamienicami, kościołami …
architektura
Dlaczego wciąż fotografuję schody
Każdy fotograf ma swój ulubiony pretekst do zatrzymywania świata.Jedni „muszą” robić drzwi, inni „nie mogą się oprzeć” oknom.Ja mam schody.I cała moja rodzina doskonale wie, że gdy w zasięgu wzroku pojawia się klatka schodowa, wycieczka właśnie została oficjalnie zawieszona. „Tylko pięć minut” to w naszym domu jednostka czasu czysto umowna. Schody są niewdzięcznym motywem dla …
Kasyno w Konstancy – otwarte specjalnie na nas!
Nie żartuję. Kasyno w Konstancy otworzyli dwa tygodnie przed naszym przyjazdem do Rumunii. Przypadek? Nie sądzę.Po tylu latach remontu, zabezpieczania, planów, obietnic i rusztowań – nagle, jakby tylko czekało, aż w końcu zaparkujemy obiektywy na promenadzie. Kolejki? Koszmarne. Jeśli ktoś planuje wizytę – zróbcie rezerwację online, zanim będziecie przeklinać własne życie w pełnym słońcu Morza …
Split zimą – słońce, spokój i fotograficzny raj
Dwa lata temu, w ferie zimowe, postanowiliśmy zrobić coś absolutnie rozsądnego. Zamiast pojechać do Zakopanego jak wszyscy „normalni” ludzie, spakowaliśmy się do auta, zabraliśmy naszą córkę, aparat i… ruszyliśmy do Splitu. Tak, Chorwacja. W lutym. Wyruszyliśmy z pięknej zimowej scenerii: śnieg po pas, -2°C, skrobaczka do szyb jako najlepszy przyjaciel kierowcy. I nagle: ta-dam! Z drugiej …
Włoskie impresje – podróż przez piękno
Zapraszam do mojej galerii włoskiej– efektu kilku wypraw do kraju makaronu, aromatycznej kawy, która w Wenecji kosztuje tyle, co tygodniowy bilet na tramwaj i wina, które zdaje się płynąć wprost z toskańskich wzgórz. A propos Toskanii – te wzgórza, usiane charakterystycznymi cyprysami, które wyglądają, jakby wystawały prosto z pocztówek. No i oczywiście ta jedna słynna …
Rybie oko czyli architektura w krzywym zwierciadle
Witaj w pokręconym świecie rybiego oka, gdzie budynki wyginają się jak w halucynacjach urbanisty na wakacjach u Dalego. Marzy ci się wieżowiec, który wygląda, jakby chciał zatańczyć twista? A może ciasna klatka schodowa, która wije się jak portal do innego wymiaru? Rybie oko to twój klucz do architektonicznego surrealizmu, gdzie linie proste to tylko żart, …
Stałyśmy obok siebie. Fotografowałyśmy. Ale najwyraźniej w dwóch różnych wszechświatach
Stoisz z kimś ramię w ramię, patrzysz w tym samym kierunku, oddychacie tym samym powietrzem i – jakby nie patrzeć – macie ten sam widok przed oczami. Robicie zdjęcia. I wszystko wskazuje na to, że zaraz powstaną dwa bardzo podobne ujęcia. No ale nie. Bo potem patrzysz na efekty i masz jedno pytanie: czy my …
Z życia przysłony. Kiedyś 1.4, dziś cała skala…
… Czyli jak przestałam bać się głębi ostrości. Kiedyś byłam kobietą jednej wartości: f/1.4. Delikatne światło, tło jak mleko, ostrość jak brzytwa… ale tylko tam, gdzie sama ją położę – najlepiej na rzęsie, ewentualnie na jednym listku. Cała reszta: miękka, rozmarzona, niepokojąco zamglona. Nie dlatego, że tak trzeba – tylko dlatego, że tak można. I …
Ateny i Pireus – fotografia w cieniu Akropolu
Dwa tygodnie w Atenach – wystarczająco długo, żeby zrobić milion zdjęć i przekonać się, że na jakiekolwiek pytanie w stylu „zgadnij, co tu widać?” jest tylko jedna poprawna odpowiedź: Akropol. Gdziekolwiek się obrócisz, tam jest. Stoisz na targu? Akropol. Spacerujesz nad morzem? Akropol. Jesteś w knajpie, pijesz kawę? Oczywiście – Akropol! Może to ichnia forma …









